Moje TOP miejsca w Polsce

Druga fala koronawirusa nadeszła, a może to nadal pierwsza tylko z długim rozbiegiem? Nie jestem ekspertem, ale prawda jest taka, że wiele planów dalszych wyjazdów znalazło miejsce w koszu. Polska to od kilku miesięcy najpopularniejszy kierunek i nie ma się co tu załamywać, bo regiony i zabytki mamy całkiem niczego sobie. Wystarczy dobrze się zorientować by potem dobrze się bawić i co oczywiste zachwycać. 

Siedząc przed oknem z kubkiem gorącej herbaty i wpatrując się w deszczową aurę za oknem, która nie odpuszcza już od tygodnia wzięło mnie na wspominki. Robię więc w głowie prywatny ranking moich top miejsc w Polsce i bardzo chcę się nim podzielić, a nuż może kogoś zainspiruje. Zaznaczam, że to nie jest subiektywny przewodnik po najładniejszych regionach czy zabytkach, ale lista miejsc, które zrobiły na mnie WOW lub zapadły mi w głęboko w pamięć ze względu na klimat i wspomnienia. 


Warszawa


Dla jednych zdziwienie, bo stolica ma dużo negatywnych skojarzeń, a dla innych, w tym dla mnie, miejsce historyczne, pełne pozytywnej energii i pięknych miejsc. Najważniejsze jednak jest to, że mieszkałam tam prawie trzy lata. Dało mi to największą szkołę życia, najwięcej się w tym czasie nauczyłam o sobie i o ludziach, ale to temat na inny wpis póki co.

Dlaczego Warszawa zachwyciła mnie aż tak? Dla miłośników historii sprawa będzie oczywista. W tym mieście w każdej uliczce znajdziecie opowieści z czasów II wojny światowej. Co więcej w latach 20 i 30 stolica rozwijała się niezwykle dynamicznie i była nazywana Paryżem Północy (niekiedy Wschodu) i ślady tamtego świetnego okresu także znajdziemy na pęczki. Nie można pominąć tu też czasów Canaletta i jego słynnych obrazów panoram miasta. Historia to jedno, ale ciekawe miejsca to drugie. Tutaj można strzelać jak karabinu od muzeów jak Powstania Warszawskiego czy Neonów, poprzez wystawy jak ta Niewidzialna czy Fotoplastikon po parki jak z amerykańskich filmów, Pole Mokotowskie, Skaryszewski. Hitem ostatnich czasów są też Bulwary Wiślane i zwiedzanie miasta na rowerze (stale powiększająca się ilość ścieżek rowerowych wprawia w zachwyt).

No o Warszawie to ja mogę mówić i pisać godzinami. Przy okazji zapraszam do cieszącego się popularnością postu Piękna Warszawa o zachodzie słońca. Jeśli ktoś nie jest przekonany do uroków tego miasta to warto dać mu chociaż cień szansy na poznanie. Prawda jest taka, że jak ktoś chce znaleźć coś pięknego to na pewno mu się uda.


Tatry


Nasze najwyższe góry w kraju, które najwięcej amatorów przyciągają w okolice Morskiego Oka, a przecież urok Tatr tam się dopiero zaczyna.

Był taki czas, że byłam tam częstym gościem. Cotygodniowe zdobywanie szczytów to było jak narkotyk. Aktualnie większość miejsc po polskiej stronie odwiedziłam (jeszcze nie wszystkie, więc na pewno będę wracać) i zaczęłam eksplorować te słowackie. O najpiękniejszych miejscach w Tatrach będzie zupełnie osobny post na pewno.

Magię gór odkryłam dosyć późno bo mając dwadzieścia kilka lat i mnie totalnie wciągnęła. Walka ze swoim ciałem i umysłem, by dotrzeć na szczyt, ogromna satysfakcja, że się to udało i przy zejściu podziwianie piękna przyrody. Przy tym niesamowita wolność, oderwanie od codziennych problemów i zaskakująca cisza.


Świnoujście


Wspaniałe wspomnienia z wczasów z rodzicami, ale też pierwszy wakacyjny wyjazd z Arkiem (teraz już moim mężem), a później wakacje z przyjaciółmi.

Dawno już tam nie byłam, więc nie mam pojęcia jak zmieniło się miasto na przestrzeni czasu, ale jeszcze kilkanaście lat temu to był przyjemny nadmorski kurort. Miks wszystkiego w jednym miejscu: miasta, pięknych plaż (też tych odosobnionych), przyrody (Woliński Park Narodowy), portowego klimatu, powiewu zagranicy (polecam koniecznie wizytę w Ahlbeck), historii (forty), zdrojowego klimatu, sportów wodnych.

Znajdziesz tam i rozrywkę i spokój. No i trzeba koniecznie dodać, że położenie Świnoujścia sprawia, że jest tu bardzo dużo słonecznych dni, a woda w Bałtyku najcieplejsza nad polskim wybrzeżu.


Krynica Morska


Trochę inny nadmorski klimat znajdziecie po zupełnie przeciwnej stronie polskiego wybrzeża.

Szukaliśmy spokojnego miejsca, gdzie można uciec przed tłumami i spędzić cały dzień na plaży gdzie nie ma zupełnie nikogo, a nadal będzie czuć klimat tego “naszego polskiego Bałtyku”. Wiecie złoty piasek, spieniona ciemna woda, zapach rozgrzanego sosnowego lasu. Żadne tam śródziemnomorskie krajobrazy, ale surowe, zimne i trochę niedostępne. Gdzie drobne rybołówstwo ma się całkiem dobrze, a zapach glonów i morskiej wody to to co Ci potrzeba.

Co więcej po drugiej stronie jest Zalew Wiślany i zawsze można wyskoczyć promem na wycieczkę do Fromborka.


Dolny Śląsk


Jeszcze nie do końca przez nas odkryty, ale już jesteśmy totalnie oczarowani magią tego regionu. Ilość atrakcji i miejsc historycznych jest niezliczona. Co więcej to też taka trochę tajemnicza kraina, a to za sprawą różnych zdarzeń z czasów II wojny światowej oraz dziejów rodów niemieckich, które miały tu swoje pałace i zamczyska. No i nie można pominąć cudownej przyrody, czyli góry, skalne formacje i liczne zdrojowe miejscowości.


Jestem bardzo ciekawa Waszej listy. Podzielcie się w komentarzach :)


Może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *