Jesień – ulubiona pora roku

Corocznie czekam z niecierpliwością na ten najbardziej kolorowy czas i pachnące ziemią powietrze. Jesień to zdecydowanie moja ulubiona pora roku.

Dynie, szarlotka z bitą śmietaną, śliwki, cynamon, wrzosy i kolorowe liście. 

 

Grzybobranie, spacery po lesie, gorąca herbata z miodem i cytryną oraz wieczór z książką. 

 

Kakao z piernikową przyprawą, maraton seriali, ciepły koc i pies śpiący na kanapie.

 

Kasztany, chryzantemy, deszcz dudniący w okna, wilgotne powietrze i mgły.

 

Miękkie, wełniane swetry, ogień w kominku, maślane ciasteczka i orzechy.

 

Pachnące świeczki, tarta z gruszkami, złote słońce, kawa z mlekiem i domowy rosół.

Jesień to zawsze była moja ulubiona pora roku. Wtedy się urodziłam, podczas pięknego, złotego i słonecznego, październikowego dnia.

Czuję wtedy dużą moc, mam więcej chęci do pracy i mogę się bardziej skupić. Dla mnie to idealny czas na przemyślenia, zwiększone działania, ale też na moje własne slowlife. Doskonałe, jesienne wibracje.

Kilka lat temu napisałam tekst “10 powodów, dla których jesień może Ci się podobać”. Serdecznie do niego zapraszam, ponieważ nadal jest dla mnie aktualny.

 

Część osób niestety źle znosi ten czas, a zwłaszcza ten po zmianie godziny pod koniec października, kiedy już po 16 robi się ciemniej. Chłód, deszcz i wiatr robią swoje i pojawia się tzw. jesienna chandra.

 

Napiszcie, w której grupie Wy się znajdujecie i jakie macie swoje sposoby na jesień.

Może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.