Co mi dała pandemia?

Wielka pandemia grypy hiszpanki, która opanowała świat około stu lat temu to moje pierwsze skojarzenie odnoszące się do sytuacji, która aktualnie przetacza się przez nasz świat. Tak dawno temu, że znalezienie kogoś kto pamięta tamte czasy jest prawie niemożliwe. Zakażenia i umieralność to nadal rzeczy budzące w nas lęk, ale świat poszedł do przodu i nasza rzeczywistość jest zgoła odmienna od tej jaką przeżywali nasi pradziadkowie. Wydaje się łatwiejsza.

Rok 2020 z impetem uderzył pięścią w stół destabilizując całe społeczności, gospodarkę, a także relacje międzyludzkie. Czasy są ciężkie, ale doza optymizmu i dystansu do sytuacji pozwala spojrzeć na to z zupełnie innej strony. Przynajmniej ja tak to czuję. Nauczyłam się i uświadomiłam sobie wiele rzeczy podczas tzw. lock down i mimo, że obostrzenia już się poluźniły to te przemyślenia i wprowadzone zmiany zostały ze mną na dłużej.

1. Docenianie małych rzeczy

Świat na chwilę dosłownie stanął w miejscu. Oglądanie relacji z pustych ulic takich miast jak Warszawa czy Nowy Jork w szczycie sezonu budzi niedowierzanie. W takich chwilach rodem jak z amerykańskich filmów katastroficznych obok smutku i strachu obudził się we mnie mechanizm dostrzegania tego co tu i teraz. Przeszłości już nie ma, a przyszłość pozostaje wielką niewiadomą bardziej niż kiedykolwiek za mojego życia. Teraźniejszość i to co obok jest teraz najważniejsze. Wspólne śniadania z mężem, spacery i pieczenie chleba z drożdży zdobytych dopiero w piątym z kolei sklepie. To są rzeczy, które wybijają się w aktualnej codzienności jeszcze bardziej i jestem za nie wdzięczna.

2. Wdzięczność i pokora

Nie zachorowaliśmy my ani nikt z naszych bliskich. Strach pozostał, ale teraz już oswojony. Zaraza to słabnie to się nasila. Jedyny wpływ jaki mam to przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Reszta zostaje w rękach jakiejś wyższej siły przed którą trzeba ugiąć kark. W takich chwilach dziękuję za rodzinę, stabilną sytuację życiową i bezpieczną przystań jaką stał się mój dom.

3. Ogrodnictwo

Przymus pozostania w domu, a później także wprowadzone zakazy wyjścia chociażby do lasu, który mam w pobliżu sprawił, że dziękczynnym mowom nie było końca z powodu posiadania domu z ogrodem. Jako, że to dla mnie pierwszy sezon, kiedy przestrzeń wokół domu jest uprzątnięta po budowie, z dużym zapałem zabrałam się do planowania, a później urządzania ogrodu. Mój entuzjazm chyba nie miałby końca dopóki nie dotarło do mnie, że realizowanie marzenia o ogrodzie jak z katalogów to żmudna i naprawdę trudna sztuka. Naturalną koleją rzeczy po impulsywnym kupowaniu każdej uroczej roślinki, sadzeniu jej i wykopywaniu, przemontowywaniu skalniaka i przerzucania ton ziemi było zaczęcie wszystkiego od podstaw. Wkręciłam się więc w oglądanie Mai w Ogrodzie oraz grupy ogrodnicze na facebooku, które są prawdziwą kopalnią wiedzy. Wiem już teraz, że ogród marzeń to proces, który trwa latami i przyjęłam to z pewną dozą pokory.

4. Planowanie zakupów i posiłków

Ograniczenie wychodzenia z domu narzuciło mobilizację w postaci skrupulatnego planowania m.in. posiłków, a co za tym idzie zakupów. Spontaniczne gotowanie czy nadprogramowe desery poszły nieco w zapomnienie.

5. Odkrywanie lokalnych atrakcji

Dalekie podróże trzeba odłożyć chwilowo na bok, więc spacery do lasu, spędzanie czasu nad wodą niedaleko domu i jednodniowe wyjazdy to teraz nasze wakacje. Nawet wymyślono hasztag na ten nowy trend #staycation. Jak zaczęłam przeglądać google maps i blogi podróżnicze czy instagram okazało się, że wokoło mamy tyle pięknych terenów rekreacyjnych do zobaczenia, że naprawdę jest co robić.

Mimo, że nadal sytuacja na świecie jest napięta, to żeby nie zwariować warto się dostosować i znaleźć nieco pozytywów. Uchroni nas to chociażby od stanów depresyjnych, które mogą pojawić z powodu zakazów, strachu i zamknięcia. Doszukanie się tylu fajnych rzeczy i form spędzania czasu w tej zmienionej codzienności na pewno bardzo pozytywnie wpłynęło na moje samopoczucie. Jestem też ciekawa Waszej perspektywy, więc zachęcam do podzielenia się spostrzeżeniami.

Może Ci się spodobać

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *