I na mnie przyszła pora. Tak, i ja stałam się blogspotowym emigrantem. Postawiłam na zmiany na lepsze, rozwój i satysfakcję. Czy było warto?

Od zawsze chciałam aby blog stał się czymś więcej niż tylko zabawką chowaną do szuflady kiedy się znudzi. Zakładając go nie od razu wiedziałam czy wytrwam i czy to będzie mnie zadowalało w takim stopniu aby poświęcać na to swój prywatny czas. Wygrał strach i niepewność jak to z tym blogowaniem do końca jest. Bach, kilka sekund i blog na googlu stanął. Nic trudnego, nic skomplkowanego. Baaaardzo intuicyjna platforma, która podda się nawet największym nieogarom. Wpadał więc tekścik za tekścikiem, machina nawet jako tako się kręciła, ale ja z biegiem czasu zaczęłam czuć, że mi jakoś niewygodnie, jakoś tak ciasno i mało stabilnie.

Podjęłam decyzję o migracji na tego owianego legendami, mitycznego wordpressa. Hola, hola, ale nie tak od razu, podpowiadał rozum, kiedy serce już takie niecierpliwe zmuszało palce do klikania „przenieś”. Czaiłam się jak te policjanty za krzakami. Wyglądało to jak drobiący w miejscu kurczak piszczący, że chce ale nie może i się boi. W pewnym momencie stwierdziłam, że to wszystko śmiechu warte i samym czekaniem to mogę co najwyżej uciekające możliwości przed oczami liczyć.

Tak, więc moi drodzy, zapraszam Was na nową i lepszą BlogaBellę. Od razu napiszę, że wszystko tu jest dla mnie nieznane i uczę się od podstaw. Wiem, że jeszcze to jest nie koniec zmian i nakombinuję tu sporo zanim uznam, że to jest TO i czuję w tym blogu to COŚ. Na chwilę obecną wordpress wymusił na mnie wiele cierpliwości, a niejedna kurwa w złości wyleciała z mych ust. Nawet pisanie tego posta kosztuje mnie kilka przekleństw, ale tak to jest jak jeszcze czegoś nie umiemy a bardzo byśmy już chcieli. Menu, edycja, nawet zmiana głupiego fontu, jakieś wtyczki (wtf). Bądzcie wyrozumiali.

Czy warto było? Oczywiście, że tak. Poznałam, że teraz wachlarz dostępnych możliwości znaczne się poszerzył i ja czuję, że to jest właśnie moje miejsce w sieci o które chcę dbać. Teraz tak naprawdę.

Pozdrawiam i trzymajcie kciuki, żeby było tu coraz ładniej i ciekawiej. :)