Jedni trochę mniej, a inni osiągają apogeum bycia zakałą ludzkości. Tak to już jest, że różnimy się miedzy sobą pod wieloma względami. To jest piękne, a to dlatego, że nie możemy przecież przyjaźnić się ze wszystkimi. Wybierajmy zatem tych co na to zasługują.

Ostatnio na snapchacie coś przebąknęłam, że po tym świecie stąpa zdecydowanie dużo zjebów. Takich wiecie, nieogarniających rzeczywistości, z trudem jarzącym o co kaman, lubiącym też psuć krew innym. Nie trzeba szukać wytrwale, są ich na pęczki. Wyjdź na ulicę, zajrzyj na pocztę, zrób zakupy w markecie, obróć głowę w lewo i w prawo. W ciągu godziny nie starczy Ci palców dwóch rąk by ich zliczyć.

Uwielbiam ludzi. Serio. Znam masę osób, które są ponadprzeciętnie wartościowe. I to właśnie z nimi chcę utrzymywać więzi. Z ludźmi, którzy mnie zainspirują, dadzą siłę, pokażą inne możliwości, pozytywnie zakręconymi. Z takimi, którzy będą mnie ciągnąć ze sobą w górę a nie spychać w dół.

Są tacy, których nazwałabym perełkami pośród gnojowiska. Takie czterolistne koniczynki na łące pełnej chwastów. 

Jak już się tacy pojawią na horyzoncie to dajcie z siebie wszystko aby wieź miedzy Wami była jak dwa kawałki złączone z sobą za pomocą superglue. Dajcie wiele od siebie by czerpać z ich dobroci.

Ludzie przychodzą i odchodzą. Każdy ma swoje plany i podąży wyznaczoną przez siebie ścieżką. Nie zawsze na niej będziesz Ty, ani oni na Twojej. Nie wyklucza to jednak tego, że Wasze drogi mogą się co jakiś czas ze sobą krzyżować. Utrzymanie takiej relacji to masa wysiłku, ale się to opłaci. Dzięki otaczaniu się wartościowymi ludźmi też z każdym dniem staniesz się lepszym człowiekiem.  Brzmi brutalnie, jak ostra selekcja, ale to nie zabawa jak stanie przed klubem i błaganie bramkarza o wpuszczenie do środka. To zdecydowanie coś więcej. Dobieranie sobie towarzystwa to połowa sukcesu w życiu. Nie na darmo mówi się, że „z kim przystajesz, takim się stajesz”. Ten kto to powiedział miał absolutną rację.

Po co marnować bezcenny czas na ludźmi, którzy swoją miernotą zabijają w nas chęć życia, komórka po komórce. Przez takich kłębią się kompleksy, rosną niepowodzenia, lato jest zawsze za gorące, a zima za zimna. Pieprzyć to. Lato ma być gorące bo jest latem. Znajdź osobę, z którą będziesz cieszyć się, że w końcu nadeszło zamiast ze zjebem, który narzeka, że ciągle się poci. Tak metafora, poniosło mnie?

Podsumowując, prawda jest brutalna. Żyjemy pomiędzy takimi, którzy wyznają filozofię pierdololo. Nie obejdziemy tego. Jest za to światełko w tunelu. Są też ich lustrzane odbicia. Jest ich mniej, ale błyszczą jak perełki już z daleka. Bądź też tą jedną z nich.