Lato  w pełni, niektórzy z Was na urlopach. Pewnie smażycie się na plaży jak kawałek bekonu, skwiercząc zmieniacie barwy na te hebanowe. Jak się opalać by było bezpiecznie i zdrowo? Po pierwsze powiedzmy to sobie wprost – opalanie nie jest bezpieczne i nie jest zdroweOczywiście te nadmierne, bo słońca unikać nie powinniśmy a nawet nie możemy.

O negatywnych skutkach można rozprawiać wiele. Ktoś wyskoczy z jakimś czerniakiem, a ktoś z przebarwieniami, oparzeniami czy starzeniem się skóry. Tak samo jak o pozytywach wystawiania się na słońce. Wiadomo witamina D jako budulec kości i wspomaganie układu odpornościowego, endorfiny i walka z depresją.

Kluczem do równowagi jest ochrona przeciwsłoneczna no i umiar w opalaniu. Jak zatem bezpiecznie korzystać ze słonecznych kąpieli?

Jeśli cały rok ukrywałaś/eś się przed słońcem  i wyglądasz teraz jak bliski krewny młynarza warto skórę stopniowo przyzwyczajać do ekspozycji. Codziennie po trochu należy oślepiać innych plażowiczów swoją białą jak mąka skórą, by w efekcie finalnym na plaży zamiast z Indianinem pomylili Cię  z Latynosem.

Te stopniowe przystosowywanie się odpuść sobie w godzinach nadmiernego promieniowania w środku dnia, czyli zwyczajowo 10-15. 

pexels-photo-65977

Co najważniejsze stosuj kosmetyki z filtrami przeciwsłonecznymi i to nawet jak siedzisz w cieniu. Promieniowanie lubi odbijać się powierzchni i znajdzie Cię choćbyś przebywał/a w piwnicy. Jakie filtry wybierać, jakie warto stosować i jak je rozróżniać to pojawi się w osobnym poście z kolejnej serii wSPAniały czwartek. Rozwinę temat bo jest bardzo obszerny.

Opalając się chcemy, żeby koloryt skóry był równomierny. Niestety, ale tak się nie da. Wpływ na to mają grubość tkanki skórnej, pod jakim kątem wystawiamy skórę do słońca i jak dokładnie posmarujemy się filtrem. Najlepsze zatem jest opalanie w ruchu. Polecam przebiegnięcie się wzdłuż plaży lub siatkówkę plażową. Samo zdrowie a i pożądliwe spojrzenia płci przeciwnej są gratis.

Uwaga też na substancje fotouczulające! Stosowanie takich na skórę czy spożywanie skutkuje przebarwieniami, wysypką czy pęcherzami. Chyba nie chcesz wyglądać jak salamandra plamista prawda?

Unikaj zatem bezpośrednio przed ekspozycją:

– kosmetyków na bazie alkoholu czy perfum

– picia naparu z ziół dziurawca, rumianku czy  nagietka

– zażywania tabletek przeciwbólowych, antykoncepcyjnych, antybiotyków i innych

– zabiegów na bazie kwasów oraz wit A i jej pochodnych

 sea-sunny-person-beach

Przebarwienia posłoneczne, podrażnienia, zmarszczki i poparzenia to przykry skutek nieodpowiedzialnego opalania. W konsekwencji możemy za kilka lat wylądować nawet na oddziale onkologicznym z diagnozą „zostało pani/panu tylko pół roku życia”. I to nie jest żart. Mówię Wam, nie chcecie tego usłyszeć. Czerniak bywa podstępny, ponieważ jest często mylony przez nas z pieprzykami
a i rozwija się w zawrotnym tempie. Opalanie jest cool, ale „z głową”. 


Lubicie się opalać czy raczej chowacie się w cieniu?