Wakacje marzeń z Traveloppa.com – Paryż

Wakacje kojarzą się z błogim lenistwem i wylegiwaniem się na plaży. Jestem zdania, że smażyć się skwiercząc jak cienki plasterek bekonu można wszędzie. Ja chcę jednak zobaczyć coś ciekawego, a opalenizna przyjdzie w czasie zwiedzania. No chyba, że będzie padać.

Nawet wtedy to nic straconego, bo miejscem na wakacje marzeń w tym roku byłby Paryż. Tam byłoby romantycznie mimo przechadzki  między kroplami i przeskakiwania przez kałuże w kaloszach w groszki. To miejsce ma swój urok, to miasto ma historię i ma klimat spotykany tylko tutaj.

W jaki sposób chciałabym zwiedzić stolicę Francji?  Mam kilka sposób by móc uchwycić nieco paryskiego mode de vie.

 

1. Wybieram najmodniejszy strój sezonu by móc przypodobać się nawet samej redaktor naczelnej francuskiego Vogue. Wszak Paryż to przecież niekwestionowana stolica mody.

2. Zdaję  sobie sprawę, że nie mam najmodniejszego stroju tego sezonu więc, wybieram się na zakupy do znanych butików. Dostając prawie zawału na widok metek decyduję się tylko na opaskę do włosów. W groszki oczywiście.

3. Kupuje najdłuższą bagietkę jaką uda mi się znaleźć.

4. Bagietka nie może być samotna, więc do towarzystwa dorzucam kilka spleśniałych…eee pleśniowych serów i winogrona.

5. Do takiej elity pasuje tylko czerwone wino. Pite w świetle księżyca z widokiem na wieżę Eiffl’a. A jak!

6. Zmęczona po spacerze pośród wąskich uliczek i zabytkowych kamieniczek zasiądę na czarną kawę i croissanta w megagiga hipsterskiej kawiarence. Poczuć ducha dekadenckiej bohemy bezcenne.

7. Przypomnę sobie, że oczarował mnie film z Audrey Hepburn pt. „Zabawna buzia” i zapragnę zobaczyć miejsca związane z tą opowieścią w tym mieście.

8. Stwierdzę, że nie pamiętam go dokładnie i będę oglądać w kółko „Amelię”, by po n-tym razie nie wiedzieć dalej co mi się w niej nie podobało.

9. Machając ręką na cały ten Paryż pojadę w podróż do czasów dzieciństwa. Disneyland mi w tym pomoże. Jeśli nie to chociaż zedrę gardło na kolejkach górskich.

10. Z głową pełną wrażeń wypożyczę cukierkowo-pudrowy rower miejski taki z plecionym koszykiem na kierownicy. Przejadę się nim po świeże owoce na targowisko i wzdłuż Sekwany.

 

Jak mogę zaplanować taką podróż?

W dosłownie dwie godziny możliwe jest przetransportowanie się z naszego kraju do tego miasta serem i bagietką płynącego by cieszyć się wykupionymi na www.traveloppa.com wakacjami. Wystarczy wejść w wyszukiwarkę wczasów, wybrać odpowiadający nam termin i przebierać w ofertach. Jest tego od groma, więc zadowolony będzie nawet wybredny francuski piesek.

 

Łatwo i szybko, a wspomnienia z podróży na całe życie.

zBLOGowani.pl

Może Ci się spodobać

2 komentarze

  1. Super brawo za styl i dowcipne podejście do tematu. Dzięki, za wrzucenie linka do mego „Paryskiego Piątku Niki”. Skoryguje tylko, ze wieczorem raczej croidsanta une dostaniesz do kawy, bo podają je jedynie w godzinach porannych. Velib jest koloru raczej srebrnego i ma metalowe koszyki. Najlepiej przyjechać w sierpniu, bo pół Miasta jest wtedy na urlopie i jesli masz farta to możesz mieszkać w businessowym hotelu za grosze. Wybór dzielnicy jest istotny. Lepiej mieszkać w hostelu wcentrum, niż w lepszym hotelu na obrzeżach.
    Hmmm, ciekawa jestem czy ktoś by przeczytał taki wpis z poradami dla początkujących w Paryżu. Kiedyś myślałam o takiej serii wpisów, ale nie zrobiłam jej bo ciagle cos było ciekawsze.
    No i przede wszystkim lepiej nastawić sie na tłok, brud na ulicach, natrętnych spradawcow i nieuprzejmych kelnerów. Wtedy nie bedzie rozczarowania. No i klimat jest wszędzie, na każdym rogu, ale trzeba go dostrzec i nie porównywać do niczego innego.
    Kocham Paryż miłością dozgonna i im więcej podróżuje, tym chętniej wracam właśnie do domu tam.

    1. Dziękuję za taki wyczerpujący komentarz. Podałaś mnóstwo wskazówek, które mogą przydać się nie tylko mnie. Widać, że przemawia przez Ciebie pasja i duże uczucie do tego miasta. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *