Znasz to uczucie kiedy brak Ci tej konkretnej osoby, rzeczy czy sytuacji? Myślisz o tym i kłuje Cię tak w środku, w serduchu? Tęsknota nie jest przyjemna, ale to może być punkt wyjściowy do polepszenia Twojego życia. Paradoksalnie.

Są różne rodzaje tęsknoty. Możesz odczuwać brak ukochanej osoby, zwierzaka z dzieciństwa czy beztroskich lat szkolnych. Niezależnie od tego co to jest cierpisz na samą myśl, że tego kogoś / czegoś nie masz obok czy już nie wróci. Zadręczasz się z dnia na dzień rozpamiętując, wymyślając możliwe scenariusze. Nie wiem za czym Ty tęsknisz i jak bardzo. Ja natomiast w każdą środę odczuwam tęsknotę z największą siłą. Za Ukochanym, który mieszka w innym mieście. Ten dzień to połowa tygodnia. Już od weekendu trochę minęło, a do następnego jeszcze trochę. Pięć długich dni bez Niego.

To ten rodzaj tęsknoty, który odczuwam najbardziej. To rodzaj takiego cierpienia psychicznego, który jest jak natrętny komar. Próbujesz odgonić, ale i tak do Ciebie przyleci, podstępem, i wyssa krew oblizując wargi. Po wielu takich tygodniach wypracowałam sobie metody walki z tęsknotą, którymi chcę się z Tobą podzielić. Dzięki nim czuję się lepiej, czas szybciej płynie a uczucie braku sprawia, że kolejne spotkania z Nim smakują coraz lepiej.

pexels-photoZnaleźć sobie zajęcie. To podstawa. Kiedy skupisz się na czymś konkretnym, coś w co się zaangażujesz przestajesz rozmyślać o niebieskich migdałach. Codzienne chodzenie do pracy, w dodatku takiej, którą lubisz to główny element dnia. Osiem godzin ciągłej koncentracji na rzeczach niezwiązanych z obiektem westchnień sprawi, że praktycznie pół dnia przeleci Ci przez palce.

Co z pozostałymi godzinami w ciągu doby? Praca to przecież nie wszystko, miej jeszcze swoje hobby, pasje, jakieś zainteresowania niezwiązane z tą drugą osobą. Ja wybrałam sport, kino i ten blog. Te wszystkie aktywności wypełniają mi dobę po brzegi. Rzadko znajduję chwilę, żeby tak po prostu usiąść i się zadręczać. Wykorzystaj czas na spotkania z innymi ludźmi. Twoja druga połówka niech nie przysłania Ci możliwości obcowania z innymi osobnikami żyjącymi na tej planecie. Ludzie są ciekawi, i ciekawe mogą być chwile które z nimi spędzisz. Wycieczki rowerowe, wspólne gotowanie i zakupy, spacery, wyjścia na wydarzenia. Będzie dużo do opowiadania. Przynajmniej nie przynudzisz, że przez cały tydzień zabunkrowałaś/eś się pod kocem w domu.

Tęsknota nie musi mieć wydźwięku negatywnego. Tak naprawdę zagłuszając to uczucie możecie otworzyć się na zupełnie nowe osoby i aktywności. Wasze życie tylko na tym zyska. I partner też odetchnie od ciągłych telefonów i smsków z tręścią „tęsknie!” ;)

 

Za czym Wy tęsknicie i jak sobie z ta tęsknotą radzicie?