Irlandia. Kraj, który Polacy upodobali sobie ostatnimi czasy na wyjazdy emigracyjne. Obrażeni na aktualne rządy, rozeźleni na wybór nowego prezydenta, na brak perspektyw, ale także w poszukiwaniu nowej drogi, przygody czy rozpoczęciu innego życia. Kraj, w którym przeważnie młodzi ludzie tłumnie osiedli, pracują, zarabiają i myślą, że może kiedyś do tej Polski wrócą. Jednak Irlandia proponuje o wiele więcej. Zaraz Wam opowiem.

Irlandia to przede wszystkim kraj – wyspa. Jest tam chłodniej niż w Polsce, wieje, a pogoda nieprzewidywalna jak kobieta z PMS. Spędziłam tam 6 dni. Każdy pełen wrażeń. Zwiedziłam Dublin, Klify Moheru i Belfast w Irlandii Północnej. Przemierzyłam ją wzdłuż i wszerz, ale tylko tak naprawdę liznęłam delikatnie tego co ma do zaoferowania. Jest jeszcze tam wiele piękny miejsc i rzeczy do odkrycia, które mam nadzieję kiedyś będzie mi dane doświadczyć. Co ciekawego można tam zaobserwować?

Kraj o wielkich przestrzeniach, łąki i pola ciągną się aż po horyzont. Zieleń tak intensywna, że bije po oczach, Lasów ciężko tu uświadczyć. Wyspa prawie cała wycięta w pień.

DSC0576320150530_102815Ruch lewostronny, do którego na początku dziwnie jest się przyzwyczaić. Przechodzenie na czerwonym świetle jest tu normą. Po co kwitnąć i zapuszczać korzenie w chodnik skoro nic nie jedzie? No i jest także światło pomarańczowe dla pieszych chcących przejść przez pasy.

DSC05636Wieje, kropi, 10 stopni Celsjusza. Ja – polar, kurtka, kaptur na łbie; miejscowi – krótki rękawek, odkryte brzuchy, zero gęsiej skórki. Pytam się: no jak to tak?? Tak, wiem są zahartowani bo żyją tak na co dzień. Podziwiam naprawdę.

DSC05567Monotonna i zaniedbana zabudowa. Wszędzie prawie identyczne domki szeregowe. Przed wejściem czasem trawnik czasem lity beton, często zasadzone palmy. Ogólnie wydaje mi się, że to naród minimalistów.

DSC05647 DSC05649To taki mały sneak peek na temat tego co udało mi się zobaczyć i doświadczyć podczas tego małego wypadu. Reszty spodziewajcie się już w najbliższym czasie. Oczywiście z dużą dawką zdjęć.