Irlandia kojarzyła mi się zawsze z czterolistną koniczynką, świętem św. Patryka, skrzatem z garncem złota na końcu tęczy no i z … alkoholem. Tak się składa, że kultura picia alkoholu w tym kraju rozwinęła się ogromnie i przeobraziła jako pewien styl życia. Knajpek tu od groma, pub na pubie. Wystarczy okręcić się wokół własnej osi a już w zasięgu wzroku znajdą się cztery miejsca, w których nawilżysz swoje gardło i podniebienie.

Samo wychodzenie do baru traktowane jest jako sposób spędzania czasu i możliwość pobycia w towarzystwie. Tutaj przesiadują nawet całe rodziny. Dziadki, wujki, stare ciotki. Wszyscy. I wcale nie dziwne jest to, że panuje w nich nader przyjazna i rodzinna atmosfera jak na wiejskich weselach. Serio. Wybierajcie zwłaszcza te, które mają w ofercie muzykę na żywo, koniecznie typowo irlandzko – celtycką. Nie pożałujecie. Gdy tylko zaszumi w głowie, a krew zmieni swój kolor z czerwonego na bursztynowy nogi same zaczną drgać i podrywać się do tańca przy dźwiękach mandoliny. Powietrze w środku zaczynie samo się elektryzować, iskry zaczną przeskakiwać coraz częściej i … BUM! To jest właśnie atmosfera w typowym irlandzkim pubie. To po prostu trzeba przeżyć, bo takie wyzwala emocje, że trudno je opisać.

DSC05494 DSC05502 DSC05504Jednym z ciekawszych i pewnie kontrowersyjnych knajpek w centrum Dublina jest The Church. Nazwa nieprzypadkowa bo lokal umiejscowiony jest w .. kościele. Po zamknięciu tutaj parafii nie wiedziano co począć z budynkiem i tak dużą przestrzenią. W końcu znalazł się odważny, który urządził tutaj klimatyczną restaurację z wielkim barem na samym środku.

DSC05618DSC05606Przylatując do Irlandii postanowiłam więc, że spróbuję tego z czego ona między innymi słynie. Fish & chips trzeba przecież było w końcu czymś popić. Whiskey i piwo wydawały się oczywistym wyborem. Guiness i potrójnie destylowany Jameson towarzyszyły mi więc podczas tej wycieczki.

20150601_151456DSC06223W Dublinie fabryka tego ciemnego, kawowego w smaku piwa o niebiańsko kremowej piance jest udostępniona do zwiedzania dla turystów. Tak samo jak Stara Destylarnia Whiskey, która została przeobrażona w muzeum, a produkcję tego trunku przeniesiono do Cork.

DSC06231 DSC06166 DSC06196Jest to już ostatni wpis z serii o Irlandii. Ja będę wspominać ten kraj na pewno z nutką nostalgii i oczarowania. Mimo, że trudno tutaj o pogodę jak z śródziemnomorskich kurortów to jest on świetnym miejscem dla osób lubiących inny rodzaj egzotyki. Irlandia jest dla osób aktywnych i o wrażliwej duszy, które docenią piękno jej przyrody i specyficzny klimat. Ja mam szczerą ochotę polecieć tam kiedyś znowu.

Czy przekonałam Was do odwiedzenia tego kraju? :)