Mydła z Aleppo nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Jest bardzo popularne, a to za sprawą swojego działania, ale także i swojej naturalności. Ja zakupiłam płatki mydlane.

Produkt w 100% naturalny, zawartość oleju laurowego to 15%. Można ich używać do moczenia stóp, mycia głowy i całego ciała czy prania ubrań. Przeznaczone także dla alergików.

Mydło z Aleppo stało się kosmetycznym hitem już jakiś czas temu. Cała tajemnica tkwi w oleju laurowym, który jest tutaj jednym z głównych składników. A lista INCI w tym przypadku jest niezwykle krótka.

Cenne właściwości oleju laurowego znano już w starożytności. Stosowany na skórę wykazuje działanie antyseptyczne, przyspieszające regenerację, reguluje wydzielanie sebum, pomaga zwalczać łupież czy wypadanie włosów. Skuteczny przy walce z trądzikiem i wszelkiego rodzaju niepożądanych zmian skórnych i stanów zapalnych.

Opakowane w plastikowy, poręczny pojemniczek z zakrętką. Częściowo jest przezroczysty, więc kontrolujemy zawartość. Waga to 100 g.

Specyficzny zapach jak dla mydła z Aleppo (szarego mydła skrzyżowany z liśćmi laurowymi), nie każdemu się spodoba. Akurat mnie nie przeszkadza, chociaż jakby pachniały ładniej nie obraziłabym się.

Mydlane płatki jak to płatki – cienkie, nieregularne, szaro-zielone  skrawki mydła. Bardzo delikatne, łatwo się łamią. Bardzo wydajne. Do miski z ciepłą wodą do moczenia nóg wrzucamy kilka płatków i woda staje się po chwili mętna i biała. Nie wytwarza się piana.

Mydlane płatki z Aleppo są bardzo dobrym środkiem odświeżającym stopy, działają też antyseptycznie. Normalizują pocenie się stóp i neutralizują przykry zapach przy regularnym stosowaniu.

 

Czy Wy także używacie mydełka z Aleppo? Wolicie je formie płatków czy w kostce?