Daj sobie urlop!

Czujesz się zmęczony? Chcesz odreagować i na chwilę stanąć w miejscu? Ostatnie wolne było dawno temu, żadne święto po drodze się nie zapowiada a do wymarzonych wczasów jeszcze hoo i trochę? Daj sobie urlop! Na razie taki jednodniowy.

Biorę jednodniowy urlop w sytuacjach kiedy już czuję, że powoli wysiadam i tracę kontrolę nad organizacją swoich spraw. Kiedy więc wiele rzeczy do załatwienia się nawarstwia, a my jesteśmy już sfrustrowani, że nie mamy czasu, weźmy dzień wolnego. Jak sprawić by ten czas był jak najbardziej owocny i w pracę i odpoczynek jednocześnie?

Przygotujmy się na ten  dzień. 

Wcześniej spiszmy sobie wszystkie sprawy jakie w tym dniu chcemy odhaczyć. Wstaniemy wtedy rano, już wyspani, leniwie zjemy w spokoju śniadanie i po kolei realizujmy cele. Mogą to być wizyty w różnych miejscach, urzędy, lekarze, zaległości papierkowe, organizacja czasu, zadbanie o siebie, zakupy oraz spotkanie towarzyskie.

Gdy cała lista zostanie odhaczona dopadnie Was poczucie poczucie ulgi, a także to, że teraz jesteście ze swoim życiem na bieżąco.

Warto także zaplanować sam wieczór, kiedy na spokojnie będzie można wziąć relaksującą kapiel i po niej włączyć odjechaną komedię przy kieliszku czegoś buzującego.

Dobrym dniem jest piątek jeśli weekendy są niepracujące. Trzy dni pod rząd tylko dla siebie i swojego życia!

Traktujcie to jako taki przycisk PAUZA. A po nadrobieniu zaległości i chwili oddechu czas ponownie wziąć głęboki oddech i przeć z życiem do przodu. :)

Może Ci się spodobać