Jessica Mercedes i inni wpływowi blogerzy zostali niejako bohaterami najnowszego „skandalu”.Sprawa ujawnionych niecnie i podstępnie cenników największych i najpopularniejszych blogerów w naszym kraju odbił się szerokim echem nie tylko w blogosferze. Wybuchła afera, nie wiedzieć czemu, która pobudziła hejterów do sączenia jadu na wielu blogach, portalach. Co więcej nawet sami celebryci zdanie czy dwa wypowiedzieli na ten temat. Często niepochlebnie.

Sprawę opisywało już wielu liczących się i znanych blogerów. Ja osobiście zgadzam się ze zdaniem jakie wyraził u siebie JasonHunt, czyli niepisany król blogosfery. Jedynym zręcznym zdaniem: idiotą jest ten, który krytykuje innych za to, że zarabiają więcej.

Otóż, od czasu do czasu by odmóżdżyć głowę przeglądam serwisy plotkarskie i nie tylko. Na jednym z nich pojawił się tekst nawiązujący do afery i komentarz Jessici Mercedes na tą całą sytuację. Jednak nie o tym chcę napisać. Scrollując stronę w dół niechybnie zbliżyłam się do czeluści internetów. Bach! i nie wiem jak to się stało zaczęłam czytać komentarze pod tym artykułem tracąc przy tym kolejne kawałki mózgu. Tak, tak czytając takie bzdury można cofnąć się w rozwoju lub zginąć tragicznie z rozpaczy nad poziomem polskich internautów.

Jad, nienawiść, agresja i to tylko dlatego, że sprytna dziewczyna miała fajny i ciekawy pomysł, który zrealizowała i konsekwentnie rozwija. Co więcej zarabia na tym naprawdę przyzwoite i uczciwe pieniądze, dając pracę innym ludziom. Nikogo nie krzywdzi, wręcz przeciwnie, dostarcza nam rozrywki. A najważniejsze jest to, że jako nieliczna osoba w naszej Cebulandii potrafiła przemienić hobby w super prosperujący biznes. Naprawdę to takie przestępstwo? Tylko ludziom o ograniczonych horyzontach może to przeszkadzać. Dla całej reszty może to być inspiracja i iskra zapalna do działania.

Drodzy hejterzy zamiast siedzieć przed kompem i pisać bzdurne komentarze robiąc przy tym przykrość innym namawiam do przemyślenia jak sprawić, aby Wasze smutne życie stało się szczęśliwym. Także tego.. dupy w troki i do roboty pracować na swój sukces, sławę i bogactwo.