Wiosna w pełni. Kusi nas teraz swoją różnorodnością. Kwitnące kwiaty, świeże zapachy i ten cudowny, ciepły powiew wiatru. No dobra z tym wiatrem to trochę przesadziłam. Znam za to skuteczną metodę regeneracji skóry na wiosnę. Złuszczania kwasami to metoda bardzo znana i powszechna. Doskonale usuwa martwy naskórek, likwiduje przebarwienia wyrównując tym samym koloryt, a także spłyca zmarszczki. Jest także świetnym remedium w walce z trądzikiem i łojotokiem. Same zalety. Jest jednak małe „ale” – nie można go stosować przez cały rok, używanie kwasów jest zależne od aury za oknem. Zbyt niskie lub wysokie temperatury, duże nasłonecznienie wykluczają stosowanie kwasów.

Jaka jest w takim razie alternatywa i to w 100% naturalna i tak samo skuteczna?

 Biopeeling.

Jest to złuszczanie naskórka za pomocą ekstraktów roślinnych, oczywiście specjalnie wyselekcjonowanej mieszanki. W jej skład mogą wchodzić takie zioła jak algi, mięta, nagietek, melisa, rumianek, skrzyp, kozieradka czy lipa i dziurawiec. Enzymy i mikroskopijne włókienka penetrują skórę i zwiększają ukrwienie. Działa także bakteriobójczo.

Dla kogo?

Dla osób, które borykają się z problem łojotoku, trądziku, także różowatego, rozszerzonych porów, przebarwieniami i zmarszczkami.

Rezultaty

Świeża, gładka, dogłębnie oczyszczona i promienna cera bez przebarwień, bardziej napięta. Znormalizowana praca gruczołów łojowych, zminimalizowanie wystąpienia stanów zapalnych skóry.

Tutaj firmowy biopeeling firmy Neoderma

A tutaj krótki filmik jak taki zabieg przebiega:

Ten rodzaj peelingu jest bardzo dobrą alternatywą, można go stosować przez cały rok co jest bardzo na plus, a w dodatku jest  w 100% naturalny.

A co Wy o nim sądzicie? Może ktoś z Was go już przetestował?